Dlaczego warto tworzyć strony internetowe dostępne dla osób z niepełnosprawnościami?

Po co mam tworzyć dostępne strony?

W Polsce jest ponad 3 mln osób z prawnym potwierdzeniem niepełnosprawności (Dane demograficzne – Biuro Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych, strona dostępna 27 kwietnia 2016 r.). Ta liczba może być zaniżona, ponieważ nie wszyscy mają odpowiednie dokumenty (np. duża wada wzroku to też niepełnosprawność).

Brak spełnienia norm dostępności może spowodować, że stracisz potencjalnych odbiorców swojej strony (klientów).

Przestrzeganie zasad dostępności pozwoli też skorzystać:

  • osobom z chwilowymi niepełnosprawnościami (np. złamana ręka);
  • osobom starszym.

Czy prawo zobowiązuje mnie do tworzenia dostępnych stron?

Obecnie prawo wymaga od urzędów tworzenia dostępnych stron dla osób z niepełnosprawnościami (Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie Krajowych Ram Interoperacyjności, stan prawny na 27 kwietnia 2016 r.). Urząd może być Twoim klientem, dlatego ten obowiązek może spoczywać na Tobie. Ponadto w Unii Europejskiej trwają prace nad Europejskim Aktem Dostępności (Dostępność w Unii Europejskiej – Fundacja Widzialni, strona dostępna 27 kwietnia 2016 r.), który będzie rozszerzał liczbę podmiotów zobowiązanych do dostępności!

Nadal nie przekonany do dostępności? Czas na eksperyment!

Pamiętaj, że kłopoty ze zdrowiem mogą dotknąć każdego. Jutro to Ty lub ktoś z Twoich bliskich może wymagać dostępnej strony internetowej. Często taka strona jest jedynym sposobem na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie.

Strony internetowe powinno się projektować z myślą o wszystkich, podobnie jak infrastrukturę miejską. Niestety dziś tworzy się głównie z myślą o osobach pełnosprawnych. Jest to sprzeczne z projektowaniem uniwersalnym (czyli projektowaniem dla wszystkich). O tym jak trudne jest funkcjonowanie w takim świecie przekona Cię prosty eksperyment. Potrzebujesz opaski i długiego kija oraz osoby asystującej. Przed wejściem głównym do pracy załóż opaskę na oczy i postaraj się za pomocą kija (wykrywacza przeszkód) dotrzeć do swojego biurka. Osoba asystująca musi czuwać nad Twoim bezpieczeństwem.

Ja ten eksperyment przeprowadziłem w obcym hotelu, a zadanie polegało na tym aby windą dotrzeć na odpowiednie piętro i z powrotem wrócić drugą windą. Przez kilka minut „macałem” lustro przekonany, że jest to ekran dotykowy windy. Dopiero podpowiedź opiekuna pozwoliła mi skupić się na szukaniu właściwego panelu windy. Wrócić miałem drugą windą i nauczony doświadczeniem szybciej znalazłem przyciski. Szkoda tylko, że nie mogłem zauważyć ostrzeżenia w postaci kartki. Panel był popsuty, a dodatkowy (działający) był w innym miejscu.

To  uświadomiło mi jak ciężko jest funkcjonować w świecie projektowanym dla osób pełnosprawnych. Usuwanie barier na stronach internetowych jest znacznie łatwiejsze i tańsze niż barier architektonicznych, a mimo to wciąż w Internecie czeka nas dużo pracy (także nad tym blogiem).

Co często jest mylnie uważane za dostępność?

Serwisy internetowe często są wyposażone w przyciski (czyli funkcjonalności), które pozwalają na:

  • powiększanie i zmniejszanie wielkości liter;
  • zmianę kolorów w serwisie czyli tzw. wersję kontrastową (np. na żółte litery i czarne tło) ;
  • odczytanie treści strony (tzw. „mówiące strony”).

Posiadanie tych przycisków nie oznacza, że strona jest dostępna. Często też te funkcjonalności są źle zrealizowane, np.:

  • wersja kontrastowa nie zawiera wszystkich możliwości (funkcjonalności) strony normalnej;
  • użycie powiększania czcionki powoduje „wyjechanie” tekstu poza obszar do tego przeznaczony (np. na kolorowy przycisk);
  • przyciski nie są dostępne dla osób poruszających się za pomocą klawiatury (nie wszystkie osoby mogą używać myszki).

Należy również pamiętać, że osoba wymagająca wysokiego kontrastu (czyli bardzo ciemnego tła i bardzo jasnych literek) potrzebuje go po uruchomieniu systemu. W systemie Windows możemy uruchomić tryb wysokiego kontrastu wciskając jednocześnie na klawiaturze: „shift + alt + print screen” (tak samo się wyłącza).

Zrzut ekranu bloga w trybie wysokiego kontrastu (kliknij, aby powiększyć):

Blog w trybie wysokiego kontrastu

Osoba z poważnie uszkodzonym wzrokiem często potrzebuje powiększenia kilkukrotnego, a takie może uzyskać za pomocą specjalistycznego oprogramowania (np. program Lunar SuperNova pozwala powiększyć ponad 60 razy tekst i obraz ). Plusem oprogramowania jest także to, że pozwala na zmianę kolorów. Powiększenie musi być dostępne już przy uruchomieniu systemu Windows, dlatego takie osoby nie korzystają na stronie internetowej z przycisków do powiększania (mają już włączony program do tego służący).

Przyciski powiększające na stronie mogą być pomocne dla starszych osób, ale nie zawsze są dobrze widoczne i zrozumiałe (nie ma jednolitego standardu oznaczania przycisków, więc nie zawsze wiadomo do czego służy dana ikonka). Jestem zwolennikiem kształcenia osób, czyli przekazywania im wiedzy o sposobach radzenia sobie na stronie bez przycisków. Jest to niezwykle proste, ponieważ każda przeglądarka umożliwia powiększenie tekstu za pomocą skrótu „ctrl” i „+” (wciskamy jednocześnie), natomiast pomniejszenie jest możliwe, dzięki skrótowi „ctrl” i „-„.

Osoba niewidoma nie korzysta z „mówiącej przeglądarki” (odczytanie treści strony poprzez kliknięcie przycisku), ponieważ potrzebuje udźwiękowienia po uruchomieniu systemu. W tym przypadku posiada czytnik ekranu (prezentacja czytnika na Youtube, film dostępny 27 kwietnia 2016 r.). Jest to program, który czyta zawartość monitora i posiada skróty ułatwiające szybsze poruszanie się po systemie i stronach internetowych.

Automatyczne narzędzia weryfikujące dostępność mogą nie znaleźć wszystkich błędów lub wskazać problem w miejscu, w którym go nie ma. Ważne jest, aby w trakcie testowania strony wyznaczyć także czas na ręczne (czyli przez człowieka) sprawdzanie dostępności.

Stworzenie dostępnego serwisu to pierwszy etap, a drugi to ciągłe utrzymywanie go w takim stanie. Dostępny serwis może przestać takim być, jeśli nie kontrolujemy czy wprowadzane nowe wiadomości na stronę są zgodne z zasadami dostępności.

Dlaczego błędne jest kierowanie usprawnień tylko do osób niewidomych?

Nie tylko osoby niewidome mają problemy z dostępnością stron internetowych. Nie zawsze też rozwiązanie dla jednej grupy będzie możliwe do wykorzystania przez inną. Wikipedia dzieli niepełnosprawności na grupy o:

  • obniżonej sprawności zmysłów (uszkodzenia narządu wzroku i narządu słuchu);
  • obniżonej sprawności intelektualnej;
  • obniżonej sprawności funkcjonowania społecznego (zdrowie psychiczne);
  • obniżonej sprawności komunikowania;
  • obniżonej sprawności ruchowej;
  • obniżonej sprawności psychofizycznej z powodowanej chorobami (nowotwory).

W każdej grupie mogą być odmienne potrzeby, np. do grupy osób z uszkodzonym narządem wzroku zaliczamy:

  • osoby z zaburzeniem rozpoznawania barw, które mogą mieć problemy z ważnymi informacjami oznaczonymi tylko kolorem;
  • osoby niewidome, które mogą mieć problem z brakiem opisów zdjęć;
  • osoby niedowidzące, które mogą mieć problem ze zbyt małą czcionką i blokadą jej powiększenia;
  • osoby głuchoniewidome, które mogą mieć problem z materiałami video bez transkrypcji (tekst zawierający dialogi i informacje o wszystkich kluczowych dźwiękach i obrazach);
  • osoby z chorobami oczu, które mogą mieć problem ze znikającymi elementami w „trybie wysokiego kontrastu” (czyli bardzo ciemnego tła i bardzo jasnych literek).

Międzynarodowe dokumenty opisujące dostępność mają ułatwić programiście dostosowanie strony do jak największej liczby schorzeń, problemów i zaburzeń. A tych jest sporo, bo np. oprócz uszkodzeń wzroku wyróżniamy także:

  • uszkodzenie słuchu (dla których ojczystym językiem jest Polski Język Migowy);
  • epilepsję (migające banery w niektórych przypadkach mogą spowodować atak padaczki);
  • upośledzenie umysłowe (użycie nietypowych słów może utrudnić im odbiór treści);
  • uszkodzenie lub brak kończyn (nie używa myszki);
  • paraliż części ciała (nie używa myszki, ani klawiatury tylko specjalnych urządzeń);
  • choroby psychiczne;
  • inne problemy.

Należy również pamiętać, że rożne niepełnosprawności mogą występować u jednej osoby jednocześnie.

Jakie dokumenty opisują dostępność?

Organizacja W3C (to oni ustanawiają standardy Internetu i pracują nad rozwojem sieci) opracowała „Wytyczne dla dostępności treści internetowych”. Powszechnie używana nazwa to WCAG  (skrót z ang. Web Content Accessibility Guidelines). W związku z rozwojem Internetu opracowano drugą wersje i to ona jest obowiązująca czyli WCAG 2.0 (polskie tłumaczenie dokumentacji , strona dostępna 27 kwietnia 2016 r.).

Dokument ten składa się  z 12 wytycznych. Są one opracowane w ten sposób, aby były uniwersalne do zastosowania w różnych przypadkach. Bardziej szczegółowe rozwiązania są w dokumentacji dodatkowej (dokumenty dodatkowe są w języku angielskim, strona dostępna 27 kwietnia 2016 r.).

Wytyczne mogą mieć jeden z trzech poziomów zgodności z WCAG (od „A”, przez „AA”, do „AAA”). Pojedyncze „A” oznacza minimalny poziom, a potrójne „A” najwyższy. Zalecane jest spełnienie wytycznych na poziomie podwójnego „A” lub potrójnego.

Tworząc strony dla urzędów musisz pamiętać, że jest to wymóg prawny- zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie Krajowych Ram Interoperacyjności (stan prawny na 27 kwietnia 2016 r.). Uwaga: w załączniku nr 4 masz wskazane, które wytyczne musisz spełnić i na jakim poziomie (pojedyncze „A” , podwójne czy potrójne).

Czy są darmowe polskie podręczniki lub elektroniczne szkolenia?

Tak. Wiele organizacji pozarządowych włożyło mnóstwo pracy, aby poprawić dostępność polskiej sieci internetowej, np.:

Co to są audyty dostępności?

Są one najczęściej stosowane po stworzeniu strony internetowej, dlatego mogą być bardziej czasochłonne do wdrożenia (czyli poprawienia błędów). Warto włączyć kwestie dostępności już na etapie początkowym tworzenia strony, np. poprzez:

  • podniesienie własnych kwalifikacji;
  • wsparcie bardziej doświadczonych członków zespołu (z wiedzą o dostępności);
  • wsparcie zewnętrzne (ekspert, szkolenia, doradztwo itd.).

Często audyty są podzielone przynajmniej na dwie części:

  • testy eksperckie;
  • testy osób z niepełnosprawnościami (czyli odbiorcy poprawek).

Pierwsza grupa jest w stanie szybko znaleźć podstawowe błędy i zaproponować rozwiązanie, natomiast druga wychwyci utrudnienia, które łatwo może przegapić osoba pełnosprawna.

Audyt powinien wskazywać jaka wytyczna WCAG została naruszona oraz w jaki sposób poprawić błąd.

Koszty audytu są dość mocno zróżnicowane i mogą sięgać od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Przy kontraktowaniu istotne jest zwrócenie uwagi na:

  • ilość przeprowadzonych testów dla innych firm i instytucji;
  • dysponowanie testerami z niepełnosprawnościami;
  • osiągnięcia (np.: czy działają w organizacjach na rzecz dostępności, czy wydają podręczniki, czy posiadają referencje).

Samo wpisanie do przetargu/zamówienia eksperta od spraw dostępności nie gwarantuje otrzymania wysokiego poziomu wsparcia merytorycznego. Dobrze jest badać doświadczenie i referencje eksperta.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby samemu przeprowadzić testy strony (o tym też będzie wpis na blogu).

Polecam także przeczytać wpis o podstawach testowania dostępności stron dla osób z niepełnosprawnościami.

Czy słowo „dostępność” może też oznaczać coś innego?

W tym wpisie użyto słowa „dostępność” jako skróconej wersji frazy „dostępność stron internetowych dla osób z niepełnosprawnościami”.

W Internecie możesz spotkać się ze słowem „dostępność”, ale także w kontekście czasu w jakim strona internetowa była dostępna bez awarii lub błędu serwera (czyli komputera, który przesyła stronę do Internauty).

Podsumowanie

  • Po co mam tworzyć dostępne strony? – Zwiększysz liczbę osób, które będą mogły skorzystać z Twojej strony. W Polsce mamy ponad 3 mln osób z prawnym potwierdzeniem niepełnosprawności.
  • Czy prawo zobowiązuje mnie do tworzenia dostępnych stron? – Jeśli tworzysz dla urzędu to tak, ale planowane jest rozszerzenie obowiązku na inne podmioty.
  • Nadal nie przekonany do dostępności? Czas na eksperyment! – Przed wejściem głównym do pracy załóż opaskę na oczy i postaraj się za pomocą kija (wykrywacza przeszkód) dotrzeć do swojego biurka. Osoba asystująca musi czuwać nad Twoim bezpieczeństwem. 
  • Co często jest mylnie uważane za dostępność? – Przyciski powiększające czcionkę, zmieniające kolor tła i czcionki, „mówiące strony” nie oznaczają posiadania dostępnej strony.
  • Dlaczego błędne jest kierowanie usprawnień tylko do osób niewidomych? – Nie tylko osoby niewidome mają problemy z dostępnością stron internetowych. Nie zawsze też rozwiązanie dla jednej grupy będzie możliwe do wykorzystania przez inną. Lista niepełnosprawności jest dość szeroka i zróżnicowana.
  • Jakie dokumenty opisują dostępność? – Podstawowym dokumentem są międzynarodowe wytyczne WCAG 2.0 (polskie tłumaczenie dokumentacji , strona dostępna 27 kwietnia 2016 r.).
  • Czy są darmowe polskie podręczniki lub elektroniczne szkolenia? – Tak, np.: ?WCAG 2.0 Podręcznik Dobrych Praktyk?, Fundacja Widzialni (strona dostępna 27 kwietnia 2016 r.); ?Dostępność serwisów internetowych?, Fundacja Integracja (strona dostępna 27 kwietnia 2016 r.).
  • Co to są audyty dostępności? – Audyt powinien wskazywać jaka wytyczna WCAG została naruszona oraz w jaki sposób poprawić błąd. Powinien on składać się z audytu eksperckiego i audytu przeprowadzonego przez osoby z niepełnosprawnościami.
  • Czy słowa „dostępność” może też oznaczać coś innego? – W tym wpisie użyto słowo ?dostępność? jako skróconej wersji frazy ?dostępność stron internetowych dla osób z niepełnosprawnościami?. W Internecie „dostępność” może również oznaczać czas dostępu do strony bez awarii.

 

 

  • Podziel się na:

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *